Do klasy wszedł blondwłosy chłopak. Nikt nie powiedziałby jednak , że jest jednym z nich. Z pozoru wyglądał na STARSZEGO. Po chwili cała klasa się przedstawiła i Deidera usiadł do ławki z Shino. Sakurze się zbytnio nie podobał. Ten jego dziwny wzrok mówił sam za siebie. Dalsza lekcja minęła spokojnie. Po dzwonku już mieli wolne. Sakura poszła do pokoju , nikomu o tym wcześniej nie mówiąc. Otworzyła książki i odrobiła lekcje. Następnie zabrała się do nauki do MKBO. Na szczęście, nie przeszkadzano jej -każdy kto się odważy to niech lepiej ucieka póki czas. Naukę zaczęła od anatomii człowieka , jej ulubionej dziedziny. Czas mijał bardzo szybko i nawet nie spojrzała kiedy było już po 19.00. No jak mogła kiedy ona zwyczajnie zasnęła? W końcu tyle nauki miała przed sobą, więc kiedyś w końcu musiała przestać. Nie wiedziała jednak , że jest obserwowana..
Na drzewie tuż przy oknie dziewcząt siedział Deidera. Przyglądał się zielonookiej , która po chwili usnęła. I to ona ma być tym całym zagrożeniem dla Bractwa? Phh to zwykła dziewczyna, pewnie walić nie potrafi. Uśmiechnął się pod nosem chłopak i z szedł z drzewa. Musi jakoś ją do siebie przekonać tylko jak oto jest pytanie.
Tymczasem przyjaciele różowowłosej W KOŃCU zauważyli , brakuje im Sakury.
- Gdzie ona się podziewa? - zastanawiała się Ino.
- Może jest w pokoju? Chodźcie - zaproponowała Hinata.
Jak powiedziała tak zrobili. Drzwi do pokoju były lekko otwarte.
- Sakura? - zapytała Ino, kiedy weszli do środka. Przyjaciele ujrzeli śpiąca dziewczynę , która leżała na książkach. Na jej twarzy malował lekki uśmiech.
- Jak aniołek - wyszeptał Naruto.
- Z Różkami - dodała Ino.
Niestety piękny sen Sakury zamienił się w koszmar. Dziewczyna znajdowała się w tajemniczym pomieszczeniu , a w nim mnóstwo ludzi w kapturach i habitach. W Sali znajdowały się liczne obrazy i pochodnie < jako światło>. Ona jedna znajdowała się w czymś rodzaju ołtarza. Przed nią zaś stały liczne ławki , w których nieznajomi ludzie siedzieli , czekając na coś. Z bocznej komnaty wyszedł kapłan niosąc w ręku sztylet. W końcu , przebił jej serce..
-NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ( przesada z wykrzyknikami xD - dop. Autorki) - dziewczyna zaczęła krzyczeć przez sen, a przyjaciele nie wiedzieli co zrobić. W końcu Itachi i Angie obudzili ją. Była cała spocona i przerażona. Jeszcze chwile nie wiedziała gdzie się znajduje. W oczach miała łzy i była cała roztrzęsiona.
- Sakura co się stało ?- zapytał Sasuke , a siostra ją mocno przytuliła.
- Nie wiem.. to by.. było straszne - wyszeptała. Opowiedziała im swój straszny sen.
- To tylko koszmar - stwierdził Shikamaru.
- Sakura a miałaś cos takiego wcześniej ? - zapytał Kiba.
- Tak..
- To czemu nic nie powiedziałaś?
- Bo było tak ze mi się przez parę dni śnił a później przestał. To było za nim tu przyjechałam.
- Hmm trzeba będzie się nad tym zastanowić.
Tymczasem Deidera rozmawiał ze swoim przełożonym.
- Jak wszystko gra? - rozległ się głos w słuchawce.
- Tak panie - odparł chłopak i opowiedział o klasie.
- Doskonale! Wszystko idzie zgodnie z planem. Czekaj na dalsze instrukcje. Spróbuj tymczasem zdobyć zaufanie innych. Pamiętaj Bractwo liczy na ciebie!
- Tak, wiem.
Całą rozmowę usłyszała Ino , która wracała z codziennego treningu. Była przerażona tym co usłyszała. Jakie bractwo? Szybko postanowiła ostrzec przyjaciół. Szybko pobiegła w stronę szkoły. Kiedy była już na spodach, ktoś stanął jej na drodze. Tym kimś była Karin.
- Czego chcesz?! Odsuń się!
- Nie pozwolę być przeszkodziła w wypełnieniu proroctwa! Sakura MUSI zginać - wrzasnęła i popchnęła dziewczynę.
Ino uderzyła głową o zimne schody. Jej ciało też nie wyglądało za dobrze. Karin już tego dopilnowała. Z rozbitej głowy zaczęła lecieć krew.. Czarnowłosa postanowiła się ulotnić. Na szczęście dla Ino pomoc nadeszła szybko.
****
- Dziękuje ci za to spotkanie - powiedziała Hinata
- Nie ma za co - odparł Naruto .
- Spójrz ktoś tam leży - zawołała nagle granatowłosa i pobiegli do tamtego miejsca. Ujrzeli przerażający widok.
- INO NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!- Hinata zaczęła płakać.
- Hinata leć po dyrektorkę i ona niech zadzwoni po pogotowie. Ja postaram się jej pomóc - powiedział blondyn.
Wkrótce później Ino odjechała do szpitala. Hinata i Naruto szybko więc poszli do pokoju przyjaciół , którym zdali cała relacje. Wszyscy mocno to przeżyli , a szczególnie Shikamaru , który w głębi serca bardzo ją kochał. Dlaczego akurat ona?
- Nie wiem dlaczego , ale mam wrażenie, że ten nowy ma cos z tym wspólnego - powiedziała zielonooka.
- To też fakt. Nic prawie o nim nie wiemy-dodał Kiba.
- Trzeba będzie na niego uważać. Dobra chłopaki już czas się zmywać , bo jak prefekt nas zobaczy to chyba pozabija - chłopcy wyszli.
Dziewczyny tymczasem , umyły się , przebrały i wskoczyły do łóżek. Nic nie wiadomo co Może zdążyć się następnego dnia..
Sakura , wiedziała , że obarczą winą Karin , ale czy tylko jej? A co z tym nowym chłopakiem ? Zielonookiej nie wydaje się zbyt sympatyczny , więc w razie czego będzie w pełnej gotowości.
C.D.N
Co to za Bractwo o którym mówił Deidera? O czym jest przepowienia? Czy Ino odzyska przytomność? A jeżeli tak to kiedy? Co zamierza zrobic Deidera by się wkupić w łaski innych? Nastepny odcinek będzie dłuższy\