Następnego dnia Sakura obudziła się bardzo wcześnie. Jasne promienie słońca , dawały jej jasno do zrozumienia, że nastał nowy dzień. Sobota. Do spotkania z Kaiem i Keiko zostało tylko parę godzin , więc postanowiła jak najprędzej wyjść łóżka. Po wykonaniu porannych czynności , zeszła a dół na śniadanie. Nikogo nie było z wyjątkiem Angie.
- No co tam siostra? Jakie masz plany ?
- A widzisz bo się spotykam z moim byłym i przyjaciółką - powiedziała.
- PFSU - czerwonowłosa wypluła cole z ust. - CO?! Ty miałaś chłopaka i mi nic nie powiedziałaś?
- Siostra jest a był to duża różnica. Posłuchaj wszystko ci opowiem , bo mam jeszcze trochę czasu. Kiedy przybywałam w Nowym Jorku to poznałam dwoje bardzo fajnych ludzi : Keiko i Kai. Szybko się zaprzyjaźniliśmy i spędzaliśmy ze sobą każde wolne popołudnie. Po niecałym roku Kai i ja zostaliśmy parą. Niestety moje szczęście nie trwało zbyt długo. Zbliżał się bowiem konkurs na miss. Keiko namówiła mnie więc do udziału w nim. Alex i Carmen to były dziewczyny , które mnie doprowadziły do anoreksji. Zawsze uważały się za najpiękniejsze i najmądrzejsze. Przed konkursem dogryzły mi tak , że przestałam jeść i szłam na dno. Po konkursie wszystko się wydało. Odwrócili się ode mnie znajomi , Kai zerwał <płacz>. Jedynie mogłam liczyć na Keiko i rodziców , bo to dzięki nim wyszłam z tego cało. Po trzech latach pobytu w Stanach , ponownie wróciłam do Tokio.
Przez chwile panowało milczenie.
- Sakura posłuchaj. Bez względu na wszystko nie popełnij tego samego błędu co zrobiłaś. Nigdy nie słuchaj tego co mówią inni. Ważniejsze jest to co ci podpowiada rodzina i bliskie osoby. Jednak kiedyś mi pewna osoba powiedziała: Bez względu na to jaka trudną podejmiesz decyzję , to zawsze się kieruj głosem swego serca. Zastosuj się do tego siostra , a źle na tym nie wyjdziesz. Po za tym poznałaś nowych ludzi, masz rodzinę , więc nie poddawaj się - powiedziała czerwownowłosa.
- Siostra bardzo ci dziękuje - dziewczyny przytuliły się.
- Pamiętaj , że masz na kogo liczyć. Chciałabym być o tym pamiętała. A tak przy okazji to na którą masz się z nimi spotkać?
- 12 a co?
- To lepiej spójrz na zegarek - powiedziała siostra.
[ Dopowiedź Autorki - przepraszam , że dopiero teraz to pisze ale Keiko i Kai są o 3 lata starsi]
- O nie.. 11.45 zaraz się spóźnię - wrzasnęła i wyleciała z domu.
Ustalili, że spotkają się w parku , który niestety jest oddalony o dobre 4 km. Moje czytelniczki jednak pamiętają , że Sakura lubi sport prawda? ;] Bez namysłu wzięła rower i pojechała. 12.55 no na szczęście zdążyłam-pomyślała i usiadła na ławce. Wybiła 12 , ale ani Kaia ,ani Keiko na horyzoncie.
12.10 - Dobra spadam bo już się nieźle wkurzyłam - powiedziała do siebie w myślach. Już miała odjechać , kiedy usłyszała wołanie:
- Sakura zaczekaj! - dziewczyna odwróciła się i zobaczyła dwójkę –przyjaciół , którzy biegli w jej stronę.
- Po co. Na spotkanie się chyba przychodzi punktualnie - warknęła.
- Przepraszamy nas naprawdę coś ważnego zatrzymało - zielonooka tylko prychnęła. Rozmowa zaczęła się zwyczajnie , czyli od zdań typu : co tam u ciebie? Jak szkoła I tak dalej.
Tymczasem u Sasuke
Chłopak właśnie wracał z treningu. Postanowił sobie skrócić drogę idąc przez park. Nagle , zauważył Sakurę w towarzystwie dwóch innych osób. Czyżby Kai jednak zrozumiał swój błąd? Ciekawe czy do niego wróci. Zaraz, zaraz. A co mnie to obchodzi?! Nie mam czasu na miłość zwłaszcza po pewnej dziewczynie. W końcu nic a nic mnie to nie obchodzi.. <jasne jasne - dopowiedź autorki> Chłopak oddalił się szybkim krokiem.
Wracając do Sakury
- Poznałaś kogoś? -;zapytała dziewczyna.
- Tak -odparła Sakura bez wyjaśnienia kogo - Po co to całe spotkanie??
- A tak bo chcieliśmy ci dać to - Kai wyciągnął kopertę - Otwórz.
Różowo-włosa powoli otworzyła kopertę.
ZAWIADOMIENIE
Dnia 26 września bieżącego roku
O godzinie 17.00
W kościele parafialnym pod wezwaniem
Św. Franciszka w Nowym Jorku
Odbędzie się ślub
Keiko Karikuso
I
Kaia Tarikudo.
Para młoda będzie szczęśliwa, jeżeli zjawią się wszyscy goście.
Po ślubie para młoda zaprasza na wesele , które odbędzie się …..
Reszty Sakura już nie doczytała. Jej źrenice bardzo mocno się powiększyły. Jak oni mogli mi to zrobić?! Nawet po tym co razem przeszliśmy?! Za co ?
- Przyjdziesz? - zapytała cicho Keiko widząc reakcję dziewczyny.
- NIE! - odparła twardo i wstała z ławki. Łzy chciały jej popłynąć , ale nie pozwoliła na to. NIE przy nich.
- Dlaczego? - zapytał zdziwiony Kai.
- Dlatego - Sakura podeszła do niego i z całej siły dała mu w twarz < ałć to musiało boleć - Horario> ( lepiej uważaj co mówisz bo cie jeszcze to spotka :D -autorka)
- SAKURA! -; Keiko bardzo się wystraszyła reakcją zielonookiej. < no ma za co nie?>
- Nie ma Sakura.. Jej nigdy nie było . A co do was. Nie wiedziałam , że chcecie tak zakończyć znajomość. Kiedy ze mną zerwałeś, to od razu wiedziałam , że coś do niej czujesz. Dlaczego mi po prostu nie powiedziałeś , ze wolałeś ją zamiast mnie!? Zrobiłeś mi wielką nadzieję na przyszłość Kai , ale mam nadzieje, że to ciebie czegoś nauczy. Życzę wam aby powiodło się jak najlepiej.
- Sakura może to przemyślisz?
- NIE! Na koniec- NIGDY WIĘCEJ DO MNIE NIE PISZCIE! NIE CHCE WAS ZNAĆ , ZWŁASZCZA PO TYM CO MI OBOJE ZROBILIŚCIE, TO PO PROSTU NIE BYŁA PRZYJAŹŃ! UFAŁAM CI JAKNIKOMU INNEMU , A TY WYKORZYSTAŁAŚ TO PRZECIWKO MNIE!!! NIENAWIDZĘ WAS OBOJE!! WYJEDŹCIE I NIGDY TUTAJ NIE WRACAJCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - wrzasnęła i wskoczyła na rower . Łzy zaczęły na dobre lecieć z oczu.
- Sakura wracaj!- słyszała nawoływania , lecz nie odwróciła się. Na szczęście zachowała trzeźwość umysłu - przez płacz mogła wlecieć pod samochód , ale opanowała się. Dojechała do domu i czym prędzej pobiegła do pokoju , nie udzielając nikomu żadnych wyjaśnień. Zamknęła się u siebie w pokoju i włączyła muzykę - to ona ją najbardziej uspokajała. W prowadzała w melancholię. Nawet nie zauważyła kiedy przymknęła oczy.
- Sakura wstawaj pora na obiad - zielonooka otworzyła oczy i zobaczyła siostrę.
- Już już.
- Wszystko w porządku? Nie wyglądałaś na szczęśliwą kiedy wróciłaś ze spotkania.
-Później ci opowiem Oki ? - Sakura pociągnęła Angie na obiad.
Tymczasem..
Karin szła długim wąskim korytarzem. Była w podziemiach. Nie wiedziała czemu to ma służyć , ale postanowiła się przekonać. W końcu musi się raz na zawsze pozbyć Sakury Haruno. Po chwili ujrzała drzwi , które otworzyła z rozmachem.
- Ojcze?
- Tak moja córko? Co się dzieje?
- Ja już dłużej w tej szkole nie wytrzymam. Do tego doszła ona - Karin wyciągnęła zdjęcie zielonookiej i pokazała je ojcu , który wyglądał na zdziwionego. Skąd ona się tu wzięła?!
- Kiedy się stanę członkiem?
- Już nie długo. A jak na razie to poobserwuj tą dziewczynę. To będzie twoje zadanie.
- Dobrze - dziewczyna wyszła.
Po wyjściu..
- Deidera..
- Tak mistrzu? - z cienia wyszedł blond włosy chłopak.
- Mam dla ciebie zadanie , tylko uważnie słuchaj - powiedział Ojciec Karin.
Tymczasem u Sasuke.
Chłopak smętnie patrzył przez okno. Ciekawe czy wróci do niego. , chociaż po jej minie widać było co innego. Zaraz.. Znowu myślę o tej całej Haruno.. Czy ja nie jestem zazdrosny?! Nie to nie możliwe. Czarnooki wstał i podszedł do biurka. Stało na nim zdjęcie jego i byłej dziewczyny - Sasha. Byli ze sobą tacy szczęśliwi . Niestety wszystko dobrze co się musi źle skończyć. Sasha była bardzo ładna jak na swój wiek , miała nawet iść na medycynę. Pewnego dnia , kiedy czarnooki przyszedł do domu dowiedział się strasznej prawdy. Jego dziewczyna zginęła w wypadku samochodowym. Sasuke obiecał jej jedno - Nigdy się nie zakocha. Pozostanie jej wierny do końca. Długo trwało wyjście z depresji jaką popadł. Gdyby nie jego brat Itachi i przyjaciel Naruto to kto wie jakby się to inaczej potoczyło?
Chłopak momentalnie się położył na łóżku i zasnął. Przyśniła mu się ona - Sasha.
- Co.. ale jak to możliwe???
- Dla mnie wszystko jest możliwe Sasuke. Chciałabym byś mi coś obiecał zanim odejdę.
- Ale..
- Nie ma ale. Widzę jak cierpisz przez moją śmierć. Dosyć tego! Nie chcę byś mi był do końca wierny. Chcę byś znalazł przy boku innej dziewczyny.
- Sasha nie mogę.
- Możesz ja wierze w ciebie i zawsze będę przy tobie - dziewczyna znikła , a on się obudził zalany potem.
-Sasuke mogę wejść?
- Pewnie właź - odparł czarnooki. Do pokoju wszedł jego starszy brat.
- Mogę wiedzieć co się z Tobą wyprawia?
- A co..
- Nie wymiguj się. Widziałem , że przyszedłeś do domu wkurzony.
- No bo .. - Sasuke opowiedział bratu o śnie, Saskurze.
- Braciszku czy ty na pewno nie jesteś o nią zazdrosny?? ^^ - zaczął się drażnić.
- NIE
- Posłuchaj mnie ośle. Właśnie widzę że nie. Przestań patrzeć krzywo na inne dziewczyny bo inaczej nikogo nigdy nie znajdziesz. A co do twojej obietnicy , nawet jeżeli to byłą prawda, odwołaj ją. Pamiętasz co ci mówiłem matole?
- Kieruj się zawsze głosem swego serca..
- Brawo! A teraz idziemy na dół - Itachi rozczochrał brata a ten zaczął go gonić.
C.D.N
Sasuke czy on i Sakura będą razem?
Co ta Karin kombinuje ? Kim jest jej ojciec? Co on kombinuje?
Czy różowłosa i jej przyjaciele mogą odetchnąć?
Na te i inne pytania , odpowiedzi poznamy w kolejnym odcinku =)