Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział VI - Kieruj sie głosem swego serca



Rozdział VI - Kieruj sie głosem swego serca

Następnego dnia Sakura obudziła się bardzo wcześnie. Jasne promienie słońca , dawały jej jasno do zrozumienia, że nastał nowy dzień. Sobota.  Do spotkania z Kaiem i Keiko zostało tylko parę godzin , więc postanowiła jak najprędzej wyjść łóżka. Po wykonaniu porannych czynności , zeszła a dół na śniadanie. Nikogo nie było z wyjątkiem Angie.

- No co tam siostra? Jakie masz plany ?

- A widzisz bo się spotykam z moim byłym i przyjaciółką - powiedziała.

- PFSU  - czerwonowłosa wypluła cole z ust. - CO?!  Ty miałaś chłopaka i mi nic nie powiedziałaś?

- Siostra jest a był to duża różnica. Posłuchaj wszystko ci opowiem , bo mam jeszcze trochę czasu. Kiedy przybywałam w Nowym Jorku to poznałam dwoje bardzo fajnych ludzi : Keiko i Kai. Szybko się zaprzyjaźniliśmy i spędzaliśmy ze sobą każde wolne popołudnie. Po niecałym roku  Kai i ja zostaliśmy parą. Niestety moje szczęście nie trwało zbyt długo. Zbliżał się bowiem konkurs na miss. Keiko namówiła mnie więc do udziału w nim. Alex i Carmen to były dziewczyny , które mnie doprowadziły do anoreksji.  Zawsze uważały się za najpiękniejsze i najmądrzejsze. Przed konkursem dogryzły mi tak , że przestałam jeść i szłam na dno.  Po konkursie wszystko się wydało. Odwrócili się ode mnie znajomi , Kai zerwał <płacz>. Jedynie mogłam liczyć na Keiko i rodziców , bo to dzięki nim wyszłam z tego cało.  Po trzech latach pobytu w Stanach , ponownie wróciłam do Tokio.

Przez chwile panowało milczenie.

- Sakura posłuchaj. Bez względu na wszystko nie popełnij tego samego błędu co zrobiłaś. Nigdy nie słuchaj tego co mówią inni. Ważniejsze jest to co ci podpowiada rodzina i bliskie osoby. Jednak kiedyś mi pewna osoba powiedziała: Bez względu na to jaka trudną podejmiesz decyzję , to zawsze się kieruj głosem swego serca. Zastosuj się do tego siostra , a źle na tym nie wyjdziesz. Po za tym poznałaś nowych ludzi,  masz rodzinę , więc nie poddawaj się - powiedziała czerwownowłosa.

- Siostra bardzo ci dziękuje - dziewczyny przytuliły się.

- Pamiętaj , że masz na kogo liczyć. Chciałabym być o tym pamiętała. A tak przy okazji to na którą masz się z nimi spotkać?

- 12 a co?

- To lepiej spójrz na zegarek - powiedziała siostra.

[ Dopowiedź Autorki - przepraszam , że dopiero teraz to pisze ale Keiko i Kai są o 3 lata starsi]

- O nie..  11.45 zaraz się spóźnię - wrzasnęła i wyleciała z domu.

Ustalili,  że spotkają się w parku , który niestety  jest oddalony o dobre 4 km. Moje czytelniczki jednak pamiętają , że Sakura lubi sport prawda? ;] Bez namysłu wzięła rower i pojechała. 12.55 no na szczęście zdążyłam-pomyślała i usiadła na ławce. Wybiła 12 , ale ani Kaia ,ani Keiko na horyzoncie.

12.10 - Dobra spadam bo już się nieźle wkurzyłam  - powiedziała do siebie w myślach. Już miała odjechać , kiedy usłyszała wołanie:

- Sakura zaczekaj! - dziewczyna odwróciła się i zobaczyła dwójkę –przyjaciół , którzy biegli w jej stronę.

- Po co. Na spotkanie się chyba przychodzi punktualnie - warknęła.

- Przepraszamy nas naprawdę coś ważnego zatrzymało - zielonooka tylko prychnęła. Rozmowa zaczęła się zwyczajnie , czyli od zdań typu : co tam u ciebie? Jak szkoła I tak dalej.

Tymczasem u Sasuke

Chłopak właśnie wracał z treningu. Postanowił sobie skrócić drogę idąc przez park. Nagle , zauważył Sakurę w towarzystwie dwóch innych osób. Czyżby Kai jednak zrozumiał swój błąd? Ciekawe czy do niego wróci. Zaraz, zaraz. A co mnie to obchodzi?! Nie mam czasu na miłość zwłaszcza po pewnej dziewczynie. W końcu nic a nic mnie to nie obchodzi.. <jasne jasne - dopowiedź autorki> Chłopak oddalił się szybkim krokiem.

Wracając do Sakury

- Poznałaś kogoś? -;zapytała dziewczyna.

- Tak -odparła Sakura bez wyjaśnienia kogo - Po co to całe spotkanie??

- A tak bo chcieliśmy ci dać to - Kai wyciągnął kopertę - Otwórz.

Różowo-włosa powoli otworzyła kopertę.

ZAWIADOMIENIE

Dnia 26 września bieżącego roku

O godzinie 17.00

W kościele parafialnym pod wezwaniem

Św. Franciszka w Nowym Jorku

Odbędzie się ślub

Keiko Karikuso

I

Kaia Tarikudo.

Para młoda będzie szczęśliwa, jeżeli zjawią się wszyscy goście.

Po ślubie para młoda zaprasza na wesele , które odbędzie się …..

Reszty Sakura już nie doczytała. Jej źrenice bardzo mocno się powiększyły.  Jak oni mogli mi to zrobić?! Nawet po tym co razem przeszliśmy?! Za co ?

- Przyjdziesz? - zapytała cicho Keiko widząc reakcję dziewczyny.

- NIE! - odparła twardo i wstała z ławki. Łzy chciały jej popłynąć , ale nie pozwoliła na to. NIE przy nich.

- Dlaczego? - zapytał zdziwiony Kai.

- Dlatego - Sakura podeszła do niego i z całej siły dała mu w twarz < ałć  to musiało boleć - Horario> ( lepiej uważaj co mówisz bo cie jeszcze to spotka :D -autorka)

- SAKURA! -; Keiko bardzo się wystraszyła reakcją zielonookiej. < no ma za co nie?>

- Nie ma Sakura.. Jej nigdy nie było . A co do was. Nie wiedziałam , że chcecie tak zakończyć znajomość.  Kiedy ze mną zerwałeś, to od razu wiedziałam , że coś do niej czujesz.  Dlaczego mi po prostu nie powiedziałeś , ze wolałeś  ją zamiast mnie!? Zrobiłeś mi wielką nadzieję na przyszłość Kai , ale mam nadzieje, że to ciebie czegoś nauczy. Życzę wam aby powiodło się jak najlepiej.

- Sakura może to przemyślisz?

- NIE! Na koniec- NIGDY WIĘCEJ DO MNIE NIE PISZCIE! NIE CHCE WAS ZNAĆ , ZWŁASZCZA PO TYM CO MI OBOJE ZROBILIŚCIE, TO PO PROSTU NIE BYŁA PRZYJAŹŃ! UFAŁAM CI JAKNIKOMU INNEMU , A TY WYKORZYSTAŁAŚ TO PRZECIWKO MNIE!!! NIENAWIDZĘ WAS OBOJE!! WYJEDŹCIE I NIGDY TUTAJ NIE WRACAJCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - wrzasnęła i wskoczyła na rower . Łzy zaczęły na dobre lecieć z oczu.

- Sakura wracaj!- słyszała nawoływania , lecz nie odwróciła się. Na szczęście zachowała trzeźwość umysłu - przez płacz mogła wlecieć pod samochód , ale opanowała się. Dojechała do domu i czym prędzej pobiegła do pokoju , nie udzielając nikomu żadnych wyjaśnień.  Zamknęła się u siebie w pokoju i włączyła muzykę - to ona ją najbardziej uspokajała. W prowadzała w melancholię. Nawet nie zauważyła kiedy przymknęła oczy.

- Sakura wstawaj  pora  na obiad - zielonooka otworzyła oczy i zobaczyła siostrę.

- Już już.

- Wszystko w porządku? Nie wyglądałaś na szczęśliwą kiedy wróciłaś ze spotkania.

-Później ci opowiem Oki ? - Sakura pociągnęła Angie na obiad.

Tymczasem..

Karin szła długim wąskim korytarzem. Była w podziemiach. Nie wiedziała czemu to ma służyć , ale postanowiła się przekonać. W końcu musi się raz na zawsze pozbyć Sakury  Haruno.  Po chwili ujrzała drzwi , które otworzyła z rozmachem.

- Ojcze?

- Tak moja córko? Co się dzieje?

-  Ja już dłużej w tej szkole nie wytrzymam. Do tego doszła  ona - Karin wyciągnęła zdjęcie zielonookiej i pokazała je ojcu , który wyglądał na zdziwionego. Skąd ona się tu wzięła?!

- Kiedy się stanę członkiem?

- Już nie długo. A jak na razie to poobserwuj  tą dziewczynę. To będzie twoje zadanie.

- Dobrze - dziewczyna wyszła.

Po wyjściu..

- Deidera..

- Tak mistrzu? - z cienia wyszedł blond włosy chłopak.

- Mam dla ciebie zadanie , tylko uważnie słuchaj - powiedział Ojciec Karin.

Tymczasem u Sasuke.

Chłopak smętnie patrzył przez okno. Ciekawe czy wróci do niego. , chociaż po jej minie widać było co innego. Zaraz.. Znowu myślę o tej całej Haruno.. Czy ja nie jestem zazdrosny?!  Nie to nie możliwe. Czarnooki wstał i podszedł do biurka. Stało na nim zdjęcie jego i byłej dziewczyny - Sasha. Byli ze sobą tacy szczęśliwi . Niestety wszystko dobrze co się musi źle skończyć. Sasha była bardzo ładna jak na swój wiek , miała nawet iść na medycynę. Pewnego dnia , kiedy czarnooki przyszedł do domu dowiedział się strasznej prawdy. Jego dziewczyna zginęła w wypadku samochodowym. Sasuke obiecał jej jedno  - Nigdy się nie zakocha. Pozostanie jej wierny do końca. Długo trwało wyjście z depresji jaką popadł. Gdyby nie jego brat Itachi i przyjaciel Naruto to kto wie jakby się to inaczej potoczyło?

Chłopak momentalnie się położył na łóżku i zasnął. Przyśniła mu się ona - Sasha.

- Co.. ale jak to możliwe???

- Dla mnie wszystko jest możliwe Sasuke. Chciałabym byś mi coś obiecał zanim odejdę. 

- Ale..

- Nie ma ale. Widzę jak cierpisz przez moją śmierć. Dosyć tego! Nie chcę byś mi był do końca wierny. Chcę byś znalazł przy boku innej dziewczyny.

- Sasha nie mogę.

- Możesz ja wierze w ciebie i zawsze będę przy tobie - dziewczyna znikła , a on się obudził zalany potem.

-Sasuke mogę wejść?

- Pewnie właź - odparł czarnooki. Do pokoju wszedł jego starszy brat.

- Mogę wiedzieć co się z Tobą wyprawia?

- A co..

- Nie wymiguj się. Widziałem , że przyszedłeś do domu wkurzony.

- No bo .. - Sasuke opowiedział bratu o śnie, Saskurze.

- Braciszku czy ty na pewno nie jesteś o nią zazdrosny?? ^^ - zaczął się drażnić.

- NIE

- Posłuchaj mnie ośle. Właśnie widzę że nie. Przestań patrzeć krzywo na inne dziewczyny bo inaczej nikogo nigdy nie znajdziesz. A co do twojej obietnicy , nawet jeżeli to byłą prawda, odwołaj ją. Pamiętasz co ci mówiłem matole?

- Kieruj się zawsze głosem swego serca..

- Brawo! A teraz idziemy na dół - Itachi rozczochrał brata a ten zaczął go gonić.

C.D.N

Sasuke czy on i Sakura będą razem?

Co ta Karin kombinuje ? Kim jest jej ojciec? Co on kombinuje?

Czy różowłosa i jej przyjaciele mogą odetchnąć?

Na te i inne pytania , odpowiedzi poznamy w kolejnym odcinku =)

 


Głosuj (0)

wampirzyca92 19:08:09 26/10/2010 [Powrót] Komentuj


Co to miało być z tym ślubem?! >.< I jeszcze ta Karin! >.< Czego ten jej ojciec chce od Karin?! dawaj następną nocię, bo jak dorwe to będzie źle ;P
dragonfly890 20:54:25 26/10/2010
zalogowany | http://dragonfly890.id.joe.pl/ IP: zalogowany








Bohaterowie Naruto w sql? A to możliwe!
Przywiało serduszek:

14292
Big Walentynka:

Księga Gości Dodaj do Księgi
1
Avatar



Dodaj do Ulubionych

Ukochani


Linki:


Wspomnienia:

2011
Maj
2010
Październik

Strona Główna