Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział IV -Spotkanie po latach. Atak.



Rozdział IV -Spotkanie po latach. Atak.

-Dobra już dobra zjem -;- dziewczyna przestraszyła się nie na żarty , a chłopak poczuł się zawiedziony < dop. Autorki - czyżby coś do niej czuł?> Po kilku minutach talerz był zupełnie pusty , co bardzo ucieszyło pozostałych. Nasza bohaterka jednak nie była zadowolona. 

- No i tak ma być już zawsze - powiedział Kiba . Zielonooka tylko się uśmiechnęła i zaczęła opowiadać  o napaści Karin. Wysłuchali jej z uwagą.

- Sakura my cie ostrzegaliśmy , że  to nie przemyślane by z nią zadzierać - powiedział Naruto.

- Wybacz , ale jak taka jestem i  się nie zmienię. Nie pozwolę, by rządziła się mną jakaś rudowłosa „piękność” - powiedziała różowo włosa i wstała z łóżka.

- Kazali ci leżeć! -  warknęła Ino.

- Nie przesadzajcie dobrze? Za chwile mi powiecie  cos jeszcze. Jak ja mam się czuć dobrze , skoro  leże cały czas w łóżku? Może pójdziemy się przejść? - zapytała tonem , który mówił , że NIE zmieni swojej decyzji.. Niestety czas chłopaków się kończył, bo musieli iść na trening. Dziewczyny postanowiły pójść na basen. Po drodze jednak Sakura na kogoś wpadła.

- Sorki - powiedziały równocześnie. Spojrzały na siebie  i od razu się uściskały. Hinata, Ino i Ten Ten bardzo się zdziwiły. Kim jest ta dziewczyna z którą wita się zielonooka?

- Angie! Sakura! Ale ty się zmieniłaś  - siostry nie mogły się nacieszyć. Sakura przedstawiła ją swoim przyjaciółkom. . Angie była wysoka. Miała piękne czerwone włosy. - Nic a nic się nie zmieniła- podsumowały obie w myślach.
 Wszystkie  wyszły na podwórze , gdzie trenowali już chłopcy.  Po chwili ukazało im się boisko do siatkówki.

- Ej siostra a może mały rewanż? Jeden na jeden?

- O czym ona mówi? - zapytała Ino.

- A pamiętam. Bo widzicie dziewczyny, my z Katrin zawsze rywalizowałyśmy o wszystko. O sport czy coś innego. Niestety zawsze przegrywałam , ale po powrocie kochana siostrzyczko się zmieniło. W Stanach zmieniłam się - wytknęła jej język.

- Dobra dobra. O jest piłka , to jak gramy?

- Nie daj się jej Sakura! - dziewczyny usiadły przy drzewie chcąc ujrzeć pojedynek sióstr. Pierwsza serwowała Sakura. Katrin z łatwością odbiła piłkę i przerzuciła na drugą stronę. Sakura nie poddała się jednak i obroniła tak, że siostra nie zdążyła odbić. 1:0 dla różowowłosej. Wkrótce jednak , czerwono włosa objęła prowadzenie, co nie bardzo podobało się zielonookiej.  Walka była bardzo zacięta. Każda z nich starała się pokazać to co potrafi najmocniej. Po 15 minutach było 17:17

Wkrótce do dziewczyn siedzących pod drzewem , wyraźnie osłupiałych , dołączyli chłopcy , w tym Itachi.

- Hej co tutaj się dzieje? - zapytał Shino , patrząc jak inni na wyczyny dziewczyn.

- A jedna stara być się lepsza  od drugiej. W końcu to są siostry  no nie? - powiedziała Hinata.

- Ta różowo włosa jest siostrą Angie?  No ładnie a ta zołza mi nic nie powiedziała - zdziwił się starszy Uchicha ( Nie jestem zołzą Uchicha!!!!! –warknęła Autorka).

- Coś mi się wydaje jednak , ze będą one nas ciągle zaskakiwać. - dodał Naruto.

Mecz ogólnie zakończył się remisem. Obie dziewczęta upadły na boisko ze zmęczenia. Po odpoczynku wstały i pogratulowały sobie, tak pięknej rywalizacji i dołączyły do pozostałych.

- No niezły mecz jestem pod wrażeniem - powiedział Shikamaru.

- A ty gdzie się nauczyłaś tak grać ? - zapytała Hinata Sakury.

- W byłej szkole mieliśmy sekcję siatkówki , która stała na bardzo wysokim poziomie. Byliśmy podzielone na I , II i II klasę.  Po pokonaniu trzecioklasistek , udało nam się  dostać do zawodów stanowych - wyjaśniła - zajęłyśmy trzecie miejsce w Teksasie.

- No no moje kochanie nie powiedziało mi o paru sprawach - powiedział Itachi całując się z ukochaną. Nikogo ni zdziwił ten widok. Prócz jeden osoby..

- Yhm .. kochana siostra mi chyba wszystkiego nie powiedziała.. - warknęła różowo włosa.

- Oh wybacz Sakura. To jest Itachi Uchicha, starszy brat Sasuke. Mój chłopak - dziewczyna przywitała się z nim od tego momentu jednak rozmowa szła nieco gorzej. Po tym czego się dowiedziała , to odechciało jej się dalszego dnia. Przeprosiła przyjaciół i poszła do pokoju. Łzy jej zaczęły lecieć po policzkach. Rana w sercu jaką nosiła nadal ją bolała. Mój chłopak - przypomniały się słowa siostry. Kai dlaczego ty mnie  zostawiłeś?! Po tym co nas łączyło? Nadal nosze nasze wspólne chwile , które już się nigdy nie powtórzą! Nienawidzę cię! - dziewczyna rozkleiła się i zaczęła mocno płakać. Nawet nie obchodziło ją to ,że ktoś za oknem słyszy jej szloch. 

Tak to Angie , która niepokoiła się stanem swojej młodszej siostry , a zarazem przyjaciółki na którą mogła liczyć. Teraz sama nie potrafiła jej pomóc. Postanowiła  porozmawiać z jej przyjaciółmi. Od nich dowiedziała się całej prawdy o Sakurze. Dziewczyna zacisnęła pięści. Wygląda na to , że czeka je długa i poważna rozmowa.

Tymczasem u Sakury. Dziewczyna otrząsnęła się ze wspomnień i ruszyła do toalety. Nawet nie podejrzewała zbliżającego się niebezpieczeństwa.  Ciemna postać ruszyła za zielonooką. Sakura weszła do łazienki i zbliżyła się do umywali , zaczęła opłukiwać twarz. Nie słyszała jednak by ktoś wszedł. W ten poczuła silny ścisk w okolicy karku.  Dłoń, która ją chwyciła odkręciła korek z ciepłą wodą. Po chwili zaczęła lecieć para. Sakura nie wiele myśląc uderzyła napastnika nogą w brzuch. Podziałało , ale dziewczyna uderzyła głową o umywalkę.. Postać upadła z głuchym krzykiem a Sakura zdążyła uciec.

- Do diabła zwiała mi. Karin mnie zabije - wyszeptała postać i natychmiast opuściła łazienkę, mimo bólu , jakiego doznała.

Chwilę później.

- CO?! Jak mogłaś dopuścić do takiej pomyłki?- warknęła jedna z dziewczyn- w pokoju , gdzie mieszkała Karin.

- Spokojnie. Nie możemy jej jednak lekceważyć. Nie zapominaj się Ariako. Już niedługo pozbędziemy się tej Barbie i jej przyjaciółek. Niech ja coś wymyślę - powiedziała ruda i uśmiechnęła się pod nosem.


Różowowłosa poleciała pielęgniarki , która założyła jej mały opatrunek. No druga sprawa z głowy. Nie mogła dopuścić do tego , żeby przyjaciele znowu się nią zamartwiali. Punktualnie o 19.00 wstawiła się na kolację -; na stołówkę.  Dziewczyny i chłopcy poznali jednak , że jest coś nie tak.

- Później wam powiem - powiedziała widząc ich miny. Wzrok miała taki , że strach się bać. Dzisiaj postanowili zrobić spotkanie  u dziewczyn. 

- Sakura co ty masz na głowie.. czy to KREW?! - zapytał zdziwiony Shino. - Dziewczyna złapała się za głowę. Ręka była w szkarłatnej cieczy.. Szybko więc stała i pobiegła do pokoju. Z a nią ruszyła jej siostra. Kiedy weszła do pokoju siostry ujrzała , że…

- Sakura co ty robisz?!

- Nie widzisz zmieniam bandaż - powiedziała  ze złością.

- Daj pomogę ci - napięcie , które panowało , powoli malało.

- Powiesz mi co się stało?

- Cisza.

Uparty z niej osioł. Powinna się nauczyć kiedy zrezygnować. Przecież ma na kogo liczyć -pomyślała czerwono włosa.  Po jakimś czasie do pokoju weszli Sasuke, Naruto , Ino , Hinata , Temari , Shikamaru i Itachi.

- Sakura co się dzieje? - dziewczyna milczy , mając łzy w oczach. Bała się? Nie. Nie chciała po prostu znowu być uznawana za słabeusza. Na to nie pozwalała jej duma.

- Sasuke , ja też próbuje to od niej wyciągnąć od pięciu minut , ale to nic nie skutkuje -; powiedziała czerwonowłosa obserwując z niepokojem siostrę..

- Dziewczyno daj sobie pomóc ! Wiesz że możesz na nas liczyć , więc co ci się stało w głowę?-powtórzył pytanie czarnooki , zmuszając ją przy tym by popatrzyła na niego. To było dla niej za wiele. Ten wzrok..

- Zostałam zaatakowana w Łazieńce - powiedziała cicho.

- CO takiego?! - dziewczyny o mało zawału nie dostały.

- To takiego.  Poszłam przemyć twarz i nawet nie zauważyłam , że ktoś mnie śledzi. Nawet nie słyszałam , że ta osoba za mną weszła. Po chwili poczułam jak dłoń zaciska się na mojej szyi i odkręca gorącą wodę. Zaczęła lecieć para , a ta postać próbowała moja głowę dać pod wodę. Na szczęście udało mi się  kopnąć napastnika , ale tym samym uderzyłam  głową o umywalkę. Wstałam i uciekłam.

- Ale kto to mógł zrobić ..?

- Pewnie Karin. To ona mnie tak nienawidzi. -podsunęła Sakura.

- Albo jedna z jej  sługusek - dodała Ino.

Zbliżała się godzina 22. Chłopcy opuścili pokój dziewcząt , a one same postanowiły wziąć prysznic. Kiedy różowo włosa wróciła do pokoju, na jej łóżku znajdował się list.

- Dziewczyny nie widziałyście może , kto przyniósł ten list?  - zapytała zielonooka.

- Nie. Przecież nas nie było w pokoju - powiedziała Ten Ten.

- A co w nim jest?

- Sakura powoli otworzyła  kopertę.. Oczy jej wyszły na wierzch ze zdumienia.

- No od kogo to? - dopytywała się zniecierpliwiona Ino.

- Od Kai ‘a..

 


Głosuj (0)

wampirzyca92 21:17:07 24/10/2010 [Powrót] Komentuj


Ja ci dam próby wsadzenia głowy Sakury pod gorącą wodę!! >.< Niech no ja cie tylko dorwę!! Ale najpierw daj następną nocię :D
dragonfly890 19:31:53 25/10/2010
zalogowany | http://dragonfly890.id.joe.pl/ IP: zalogowany








Bohaterowie Naruto w sql? A to możliwe!
Przywiało serduszek:

14113
Big Walentynka:

Księga Gości Dodaj do Księgi
1
Avatar



Dodaj do Ulubionych

Ukochani


Linki:


Wspomnienia:

2011
Maj
2010
Październik

Strona Główna